Tym razem wracamy do Was z nieco większą porcją recenzji mang i nie tylko, które mogliśmy bliżej poznać dzięki uprzejmości wydawnictwa Waneko. Na warsztat trafiły aż cztery bardzo różne od siebie tytuły - Wiedźma z jurty, Żaden ze mnie anioł, Nisekoi - Miłość na niby oraz Kot Tati. Każdy z nich reprezentuje zupełnie inne podejście do opowiadania historii, dzięki czemu trudno tym razem narzekać na brak różnorodności.Wiedźma z jurty zabiera nas w historyczne realia XIII wieku, gdzie wiedza, polityka i umiejętność odnalezienia się w bezwzględnym świecie potrafią znaczyć więcej niż siła fizyczna. Żaden ze mnie anioł to z kolei powrót do klasycznego shoujo autorstwa Ai Yazawy, pełnego szkolnego życia, pierwszych uczuć i charakterystycznego dla autorki podejścia do relacji między bohaterami. Fani lżejszych klimatów mogą zainteresować się Nisekoi - Miłość na niby, czyli komedią romantyczną, w której fałszywy związek, yakuza, dziecięce obietnice i kolejne nieporozumienia tworzą mieszankę zdolną skutecznie uprzykrzyć życie głównemu bohaterowi. Całość zamyka Kot Tati - pełnokolorowa koreańska opowieść, która pod sympatyczną historią o niezwykłym kocie skrywa znacznie więcej emocji, rodzinnych wspomnień i odrobinę melancholii.
Cztery tytuły, cztery zupełnie różne klimaty i cztery historie, które na swój sposób potrafią przyciągnąć uwagę. Jeżeli więc szukacie czegoś historycznego, klasycznego romansu, lekkiej komedii albo spokojniejszej historii z nutą fantastyki, tym razem jest spora szansa, że znajdziecie coś dla siebie. Jak zwykle zapraszamy do zapoznania się z naszymi opiniami i sprawdzenia, które z tych tytułów najbardziej przypadły nam do gustu.
Recenzje:
- Nisekoi - Miłość na niby
- Żaden ze mnie anioł
- Wiedźma z jurty
- Kot Tati



Komentarze