W ostatni weekend (26-28.10) w Warszawskim Ptak Expo miała miejsce impreza skupiająca uwagę wielkiej części polskiego fandomu komiksów wszelakich i szeroko pojętej fantastyki. Co prawda głównym targetem tego wydarzenia nie byli wielbiciele mangi i anime (na planie atrakcji próżno było szukać paneli dyskusyjnych, wystaw, konkursów albo spotkań z gwiazdami związanymi z mangą i anime), jednak w strefie zakupów – która była wprost ogromna – można było znaleźć wiele interesujących dla nas przedmiotów do kupienia i do oglądania. Dlatego, troszkę spóźniona ze względu na ograniczony czas wolny autora, krótka notka z małą sesją oglądową:




Wystawcy przygotowali prawdziwą gratkę dla kolekcjonerów. Wybór figurek i zabawek/akcesoriów z bohaterami anime był większy, niż na jakimkolwiek konwencie jaki widziałem. Znaczną pulę stanowiły postacie z Dragon Ball, dla użytkowników naszego wortalu to była prawdziwa gratka.
Nie zabrakło także koszulek wszelkiego rodzaju.


Dostępne były również oczywiście mangi, w przeróżnych wydaniach: polskim, anglojęzycznym a nawet japońskim!

Smakosze dalekowschodniej kuchni także mogli znaleźć coś dla siebie. Organizatorzy nie zapomnieli o stoiskach z przekąskami, a strefie posiłków był także foodtruck serwujący azjatyckie pierożki (niestety nieudokumentowany na zdjęciu).

Na wielbicieli gier made in Japan czekała cała strefa Nintendo.
Nie brakowało też cosplayerów, wiele z przebrań prezentowało bardzo wysoki poziom, zdecydowałem się jednak uwiecznić tę jedną szczególną grupę:

To już koniec krótkiej relacji z warszawskiego ComicCon. Następna za pół roku, ponieważ kolejną kolejna edycja imprezy odbędzie się na przełomie maja i czerwca – mam nadzieję, że udało się przekonać niezdecydowanych. Ja będę tam na pewno.


Komentarze
Morex, było tego więcej, szczególnie anglojęzycznych, ale jakbym miał ciągle robić zdjęcia to bym nic innego nie robił tylko to. Ja też mam zamiar powtórzyć imprezę.
Wow zaskakuje duża ilość anglojęzycznych mang. Teraz nie mogłem się wybrać, ale za pół roku chyba się pojawię i wydam trochę pieniędzy
Jak dla mnie to porównywalny rozmach do Pyrkonu to ma. Z tą różnicą, że na Pyrkonie często rozglądam się za jakimiś perełkami mangowymi i rzadko coś znajduje a tutaj widziałem po wstępnym tylko przejrzeniu fot, kilka rzeczy, które u nas w kraju już ciężko zdobyć.
PS. Gdzie są cycki?!!!