Kilka dni temu informowaliśmy o czasie trwania nowego filmu z serii "Z", tym razem mamy już pełne potwierdzenie daty premiery, nowy plakat oraz namiastkę historii! "Dragon Ball Z Movie - Revival of F" (Dragon Ball Z: Fukkatsu no F) wystartuje w japońskich kinach już 18 kwietnia, a nowy plakat i krótka notka o Akiry Toriyamy wskazują na to, iż kolejny raz Freeza będzie starał się uprzykrzyć życie bohaterom.Na plakacie filmu pojawiają się także znani z poprzedniej produkcji, Beerus i Whis, którzy w "Battle of Gods" nawet zamienili kilka zdań na temat śmierci Freezy z ręki Son Goku.
Jak zapowiedział Toriyama, F w tytule filmu "Fukkatsu no F" odnośni się do samego Freezy, który zostanie przywrócony do życia. Być może pomogą mu w tym jego dwaj dawni sługusi, Sorbet oraz Tagoma, którzy przetrwali po śmierci swojego lidera.
Opis: Na Ziemi trwa pokój. Jednakże resztki armii Freezy, Sorbet i Tagoma, przybywają na planetę. Ich głównym założeniem jest przywrócenie do życia Freezy dzięki Smoczym Kulom. Podłe życzenie staje się faktem, plan zemsty "F" na Saiya-jinach zostaje reaktywowany!


Komentarze
Przecież już w poprzednim filmie Toriyama walnął się kilka razy, nie wspominając, że sam przyznał się o lukach w pamięci.
Nie wspominając już o tym, że Smocze Kule wskrzeszają maksymalnie rok po śmierci danej postaci. Ale widać Akira o tym zapomniał/ ma to w dupie.
Szkoda tylko że uniwersum cierpi na tym że komuś musi się kwit zgadzać.Jedyna nadzieja w tym że to jakoś sensownie rozwiążą.
Ja tu nie widzę powodów do radość najprawdopodobniej dla Freezy szykuje się power up z dupy na miarę Bleacha czy Naruto.
Ja tam się bardzo cieszę. Najlepsza saga z Frieza doczeka się kontynuacji. Świetna wiadomość.
Ludzie liczy na jakichś nowych bogów, super moce a proszę, Freeza w złotej aurze xD Może teraz on osiągnie jakieś SSJ Changeling God xD
Ale gówno się szykuje xD Kolejny powrót Freeza z zaświatów
Freeza powraca?Czyli w tej kinówce pierwsze skrzypce będzie grał Yamcha
Słuchajcie a może Frieza dostanie od Billsa jakąś potężną moc, która dorównuje samemu bogowi zniszczenia:-) Na pewno jest jakiś haczyk, tym bardziej, że Bills jest nieprzewidywalny i dla zabawy mógł to zrobić.
No to tego chyba nikt się nie spodziewał.