Przejdź do treści

Little Nightmares II


Typ: Gry konsolowe i PC
Platforma: Playstation 4 / Xbox One / Nintendo Switch / PC
Gatunek: Zręcznościowe, akcja, horror
Premiera: 11.02.2017 (11.02.2021, Polska)
Status: Wydana (Wydana, Polska)
Kategoria wiekowa: 16
Wydawca: Bandai Namco Entertainment (Japonia), Cenega (Polska)
Ocena recenzenta: | Black


Little Nightmares II - Pamiętacie może małą dziewczynkę, w żółtym przeciwdeszczowym płaszczyku, która sprawnie biegała, przeskakiwała i unikała przeszkód w postaci mrocznych, obrzydliwych a czasami skrajnie odrażających maszkarad? Zatem po czterech latach witam z powrotem w tym brudnym i obskurnym widowisku z wcale nie tak Małymi Koszmarami.

W pierwszej części nasza podróż przez horror wiązała się z postacią Six, małej dziewczynki, która pragnęła wydostać się z otchłani piekła niczym roślina pragnie blasku słońca. Tym razem Six prowadzona przez sztuczną inteligencję jest towarzyszką Mono, chłopca, którego przekleństwa dosięgają równie lepkimi mackami.

Jak sytuacja ma się z drugą częścią? Wydawało by się, że po sukcesie pierwszej, i naprawdę niespodziewanym sukcesie, lepiej być nie może, a jednak Tarsier Studios zaskoczyło mnie jako gracza ponownie. Podczas rozgrywki przekonujemy się, że mrok może być jeszcze głębszy, a to co z niego wypełźnie, wcale nie oznacza, że nic groźniejszego już z siebie ta głębia nie wypluje.

Już na starcie zaczynamy szukać wyjścia z fatalnej sytuacji, w obdartym z sygnałów życia świecie, w którym Mono odczuwa niepokój i dręczące wizje związane z dziwną transmisją pochodzącą z mrocznej Wieży Transmisyjnej, musi znaleźć sposób jak wyrwać się z tego koszmaru i uchronić Six. Podczas eksploracji otoczenia gracz przemierza kolejno lasy, budynki i pomieszczenia, w których czekają na niego same zagrożenia. Od szaleńców z dubeltówką, poruszających się jak zombie nauczycielek aż po niewielkiej postury puste lalki, mające imitować dzieci.

Główny bohater ma przed sobą pełną paletę pułapek i zagadek, które musi rozwiązać aby przedostać się na kolejne poziomy. Czy to przesunąć drabinę, czy to odnaleźć element otwierający sekretne przejście, czasami przeskoczyć nad przepaścią, a w tym wszystkim często pomaga mu Six, główna bohaterka pierwszej odsłony Little Nightmares. Oboje nie rozmawiają, ale można zauważyć perfidne wskazówki od Six, dzięki niej pewne zagwozdki stają się prostsze, a czasami wręcz dzięki niej jesteśmy w stanie przenieść się z punktu A do punktu B.

Odnośnie mroku, jest tutaj naprawdę strasznie, twórcy gry przeszli sami siebie, zaprojektowali otoczenie, które choć w większości czasu jest przyciemnione, to przy wytężeniu wzroku dostrzeżemy jak wiele detali upchanych jest na ekranie i jak często są one przydatne dla rozwoju wydarzeń. Co ciekawsze tym razem bohater otrzymuje funkcję ataku, Mono potrafi podnieść ciężkie przedmioty jak młotek czy chochla aby ubić zagrożenie zmierzające w jego kierunku.
Całość rozgrywki toczy się w przestrzeni 2.5D i jak wspomniałem lokacje wyglądają bardzo klimatycznie, niektóre momenty gry i ujęcia zapierają dech w piersiach, proszą się czasami wręcz o upamiętnienie w postaci zrzutu ekranu, tak Tarsier Studios zadbało o oprawę. W kwestii muzyki jest jeszcze lepiej, ścieżka dźwiękowa zmienia się w zależności od sytuacji, w której Mono się znajduje, od spokojnej, lecz skrywającej w sobie zagrożenie, aż bo gęstą i intensywną, wręcz alarmującą i powodującą dreszcze aranżacją.

Cała rozgrywka przywraca u człowieka stare, dobrze znane odczucia z dzieciństwa, które towarzyszyły chwilom z horrorem, tutaj studio bardzo dobrze wykorzystało znane i sprawdzone elementy z takich filmów jak The Ring czy Silent Hill. Budzące grozę scenerie napchane koszmarnymi monstrami powodują pragnienie wytchnienia, i choć tym razem twórcy wydłużyli czas potrzebny na rozgrywkę na kilka godzin więcej od poprzedniczki, to i tak robiłem przerwę od tych wszystkich paskudztw.

Ponownie nie ma tutaj określonej fabuły, wskazówek w formie notatek, to bez problemu gracz zorientuje się, że gra podzielona jest na rozdziały, a sama przygoda ma swój cel i nic nie dzieje się bez przypadku. Jeżeli chodzi o poziom trudności, to jest on tak samo dość wysoki, niektóre etapy trzeba wielokrotnie powtarzać bo albo się nie doskoczyło albo ułamek sekundy stracony na jednej z przeszkód odebrał nam szansę na ucieczkę.

Ważnym minusem gry jest w dalszym ciągu mechanika poruszania się, czasami kamera nie współpracuje z postacią i tracimy bezsensownie życie, ale mnie spotkało to kilkukrotnie na przestrzeni całej rozgrywki. Podsumowując, Little Nightmares II to strzał w dziesiątkę dla fanów grozy, horrorów czy gore, odnajdzie tu się każdy fan zagadek i zręcznościówek. To przykład jak można wyciągnąć z dobrego tytułu jeszcze więcej i pokazać, że grunt, to sprawić jak najwięcej dreszczy na skórze!



Na Polski rynek gra weszła za sprawą firmy Cenega, poza standardowymi edycjami na Playstation 4, Xbox One czy PC, do dyspozycji graczy została oddana także TV Edition, która została zaopatrzona w grę na wybraną platformę, opakowanie w kształcie telewizora, dioramę, przedstawiającą ucieczkę Mono i Six, oryginalną ścieżkę dźwiękową, artbook, Steelbook® oraz zestaw naklejek. Dodano także cyfrowe bonusy dostępne w Edycji kolekcjonerskiej tj. dostęp do sekretnego pokoju Nomów, cyfrowe tapety oraz awatary, a także motyw dynamiczny (dostępny tylko na PlayStation4).





Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.