Przejdź do treści

Kronika Duchów / カイダンにっき


Typ: Manga
Autor/zy: Natsumegu Seijuu
Gatunek: Horror, kryminał, tajemnice
Data publikacji: 2014 - 2016 (2018 - 2019, Polska)
Status: Zakończona (Zakończona, Polska)
Ilość tomów: 3 (3, Polska)
Wydawca: ASCII Media Works (Japonia), Waneko (Polska)
Ocena recenzenta: | Inigo_Montoya


Kronika Duchów - Ileż to mang, anime, książek, filmów, seriali i gier wykorzystywało motyw egzorcysty lub podobnego profesjonalisty walczącego z ciemnymi mocami? Wiele, tak wiele, że gdyby spróbować wymienić je wszystkie lista byłaby dłuższa niż ten tekst. Temat wydaje się już być totalnie wyeksploatowany, prześwietlony z każdej perspektywy. D.Gray-Man, Ao No Exorcist, 07-Ghost... Dlaczego więc mielibyśmy sięgnąć po tę formułę jeszcze raz? Czy pozostało coś, co ma nam jeszcze do zaoferowania? Czy historia stworzona przez Natsumegu Seiju przekonuje, że możemy zobaczyć jeszcze coś, czego do tej pory nie widzieliśmy?
Odpowiedź jest krótka: nie.

Historia opowiada o losach młodego egzorcysty, Koyuchiego Sukami, który poświęca wszystkie swoje wysiłki by odnaleźć zaginioną siostrę, nomen omen również egzorcystkę. Historia jej zaginięcia jest na tyle prosta, że powinien się już na samym początku zorientować, gdzie jej szukać, jednak dość absurdalny splot wypadków powoduje, że wraz z paczką przyjaciół (każdy z tej grupy ma inny charakter i każdemu przypisana jest inna osoba, którą darzy skrytą – lub nie – miłością; nie zapominajmy, że tytuł tworzy kobieta) z klubu detektywistycznego oraz dziewczyną Shinigami (ależ to oryginalne!) wypełniają tytułową kronikę duchów, co ma zbliżyć Sukamiego do osiągnięcia zamierzonego celu. Tyle. Porywająco, nieprawdaż? Manga nawet nie usiłuje zaskoczyć, więc trudno dostrzec tutaj potencjał do rozwoju fabuły w ciekawszym kierunku.

Kreska w Kronice Duchów jest przeciętna, ma lepsze i gorsze momenty. Nie wpadniemy tutaj w zachwyt, raczej czym prędzej przebiegniemy oczyma po kadrach. Niektóre postaci - mowa tutaj o spotykanych duchach – mają ciekawy design (pierwszy spotykany bóg, albo ciasteczkowy potwór – nie taki jak myślicie), inne są wykonane okropnie (człowiek guma). Zaskoczył mnie fakt, że autorka mangi umieszcza w niej fanserwis kierowany do panów. Zaskoczył oczywiście pozytywnie. Co można powiedzieć więcej? Niewiele, jak zawsze, kiedy ma się do czynienia z tytułem idealnie przeciętnym. Skrytykować szczególnie nie ma co, ale i nie ma za co chwalić. Stąd ocena idealnie z środka skali: 5/10.



Za polskie wydanie odpowiada wydawnictwo Waneko. Z czysto technicznego punktu widzenia manga jest bez zarzutu: piękna, rzucająca się w oczy obwoluta. Rozmiar dobrze dopasowany do kadrów, wiarygodnie oddane dialogi, czcionka optymalna. Manga wygląda bardzo dobrze jeśli chodzi o te elementy. Wydaje mi się, że papier lepszy niż np. w My Hero Academia, a z pewnością lepsze dopasowanie rozmiaru tekstu i formatu do wielkości i szczegółowości kadrów. Gdyby tylko sama manga była lepsza...


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.