Trials of Mana - Seiken Densetsu 3, taki niegdyś tytuł pojawił się na konsole Nintendo, wiele lat później, a dokładnie niemalże 25 lat, na świat został wydany remake tej pozycji przygotowany dla użytkowników konsoli PlayStation 4, Nintendo Switch oraz PC. Choć nie miałem sposobności do poznania oryginału, to z przyjemnością zasiadłem do remake'u.
Trials of Mana opowiada historię toczącą się na terenie wielu królestw, gdzie u posad społeczeństwa zaczyna się trzęsienie ziemi i pobudzenie niepokoju. Jak do tego doszło? Cały problem rozbija się o legendarny artefakt zwany Mieczem Many, o którego upominają się wspomniane królestwa, na domiar złego w cieniu działa tajemnicza organizacja, która pragnie ściągnąć na świat plagę bestii, które już raz niemal doprowadziły do wyniszczenia świata.
W tym wszystkim odnajdują się bohaterowie gry, którzy również poszukują cennego przedmiotu aby przywołać boginię odpowiedzialną za jego stworzenie. Tutaj można zaobserwować ciekawą próbę przygotowania gracza na zabawę z każdym bohaterem, otrzymujemy bowiem szansę na rozgrywkę dowolnym bohaterem, który udostępnia swoje pełne akta do wglądu, a także jesteśmy w stanie obejrzeć prolog naszych kompanów. Jest to całkiem przydatna opcja dla osób lubujących się w rozwijaniu świadomości na temat ogrywanych postaci.
Kwestia fabuły stoi pod dużym znakiem zapytania, przygody bohaterów odróżniają się od siebie w niewielu punktach, czas rozgrywki też nie jest szczególnie długi, a kampania jaką przechodzimy zdecydowanie do najtrudniejszych nie należy. Jednak dużym plusem w tym tytule jest to, że jesteśmy w stanie związać się z bohaterami oraz celem do jakiego dążą, warto również dodać, że kampanie, misje oraz rozwój postaci są istotą tego tytułu.
Wizualnie gra prezentuje się przyzwoicie, wiadomo, że większość graczy oczekuje cudów na ekranie w obecnych czasach, lecz deweloperzy postanowili połączyć retro z obecnymi możliwościami, dlatego gra wygląda estetycznie i przyjemnie dla oka, design potrafi zauroczyć zarówno w kwestii otoczenia oraz scenerii jak i bohaterów. Animacja nawet w najcięższych momentach tj. batalie jest płynna i nie sprawia wrażenia toporności. Do tego postaciom towarzyszą japońskie głosy aktorów, co jak w wielu znanych przypadkach tylko napędza dobroci płynące z zabawy.
Wspominałem już o animacji walk oraz o tym, że są płynne, jednak warto też napomknąć o samej mechanice, znajduje się w niej wiele unikalnych ciosów, lekkiego kalibru ale także tych dotyczących grubych armat, ponadto mamy możliwość skakania, biegania, wykonywania uników oraz aktywowania ataków specjalnych.
Podsumowując, Trials of mana to zdecydowanie pozycja dla każdego weterana jRPG, w tym wypadku zawodu być nie powinno, wizualnie gra trzyma się dobrego poziomu, fabularnie jest ciekawie, a błędów za dużo nie wyhaczyłem, na pewno nie takich, które psułyby rozgrywkę.
Wydawcą gry na polskim rynku jest firma Cenega.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.