Ważna informacja News: Konkurs: Turniej Przetrwania - Drugi Etap

Polecamy

ostatnie newsy

Tales of Berseria / テイルズ オブ ベルセリア


Typ: Gry konsolowe i PC
Platforma: Playstation 4 / Playstation 3 / PC
Gatunek: Role Playing (RPG)
Premiera: 18.08.2016 (27.01.2017, Polska)
Status: Wydana (Wydana, Polska)
Kategoria wiekowa: 16
Wydawca: Namco Bandai (Japonia), Cenega (Polska)
Ocena recenzenta: (7/10)


Tales of Berseria - Japońscy deweloperzy w ostatnich miesiącach przeżywają swoisty renesans, dostarczając graczom wiele dobrych gier. Final Fantasy XV, The Last Guardian, Gravity Rush 2, Yakuza 0, Nier: Automata, The Legend of Zelda: Breath of the Wild, czy debiutująca w kwietniu Persona 5 (europejska premiera). Seria: "Tales" zadebiutowała 15 grudnia 1995 roku na Super Nintendo Entertainment System (NES). Tales of Berseria to już szesnasta odsłona cyklu, ale znajomość poprzednich części gier nie jest konieczna, żeby w pełni cieszyć się rozgrywką. Tutaj warto się na chwilę zatrzymać, ponieważ fabuła przedstawiona w Tales of Berseria ma miejsce tysiąc lat przed wydarzeniami, które mogliśmy poznać w przypadku Tales of Zestiria, ale analogie do Tales of Zestiria są bardzo marginalne. Gry jRPG z serii: "Tales" od wielu lat prezentują bardzo równy poziom, nie licząc Tales of Symphonia (pamiętającej jeszcze czasy PS2 oraz GameCube), która jest jedną z najwyżej ocenianych gier cyklu. Tales of Berseria nie wprowadza żadnych rewolucyjnych zmian, ale czy były one potrzebne najnowszej części serii od Bandai Namco? Tego wszystkiego dowiecie się z poniższej recenzji.

W Tales of Berseria przychodzi nam kierować poczynaniami Velvet Crowe, która w skutek traumatycznych wydarzeń postanawia zemścić się na Artoriusie Collbrande, pełniącego rolę głównego antagonisty. Bohaterowie nie różnią się od archetypów, których losy możemy śledzić w większości gier jRPG, czy przede wszystkim w seriach anime shonen. Nie brakuje tutaj tsundere, kamidere, czy dendere. Postacie oraz fabuła, to jeden z najmocniejszych punktów Tales of Berseria, ale trudno w tym przypadku napisać o czymś, czego nie doświadczyliśmy w poprzednich grach cyklu, bądź konkurencyjnych jRPG. Towarzysze Velvet nie zapadną Wam w pamięci na kolejne lata, nie odmówię im jednak specyficznego uroku. Każda z postaci posiada własne cele, sekrety oraz motywację. W historii nie mogło zabraknąć wyniosłych monologów, sprośnego humoru oraz pełnej dramaturgii. Tales of Berseria odsłania przed graczami królestwo Midgand, które zmaga się z chorobą znaną jako: "Deamonblight", przemieniająca wszystkie żywe organizmy w bestie. Jeśli miałbym porównać konstrukcję świata Tales of Berseria do jakiegoś konkretnego anime/mangi, to byłoby to Nanatsu no Tazai, co jest jak najbardziej na plus.

Najważniejszą mechaniką w Tales of Berseria jest system walki. Podczas każdego pojedynku przenosimy się na arenę, gdzie objawiają się przed nami możliwości: "Liberation-LMBS". Jesteśmy w stanie łączyć nasze ataki w specjalne kombinację, wcześniej przypisując konkretne ciosy funkcji: "Artes". Każda z postaci posiada: "Break Souls", które mogą wydłużyć nasz licznik combo. Możemy również blokować ciosy naszych adwersarzy oraz błyskawicznie unikać ich ataków. Mnogość opcji jest naprawdę imponująca, a wraz z naszym progresem jeszcze się one zwiększają. Walka jest szybka i dynamiczna, ale przez pierwsze kilkanaście godzin poziom trudności nie powinien nikomu sprawić większych problemów. Ciężej robi się dopiero w połowie naszej przygody. Poszczególne etapy przekładają się na zauważalny wzrost statystyk wszystkich bohaterów, co uwarunkowane jest tym, że w świecie możemy znaleźć oraz kupić wiele przydatnych przedmiotów. Nie zabrakło również aktywności pobocznych w postaci przemierzania lochów, (w których rozwiązujemy proste zagadki logiczne) gotowania, czy wykonywania misji pobocznych, które zlecają nam postacie niezależne. Muszę również pochwalić interfejs, działający w prosty i intuicyjny sposób. Wszystkie te czynności urozmaicają rozgrywkę, ale nie nadają jej większej głębi. Przejście Tales of Berseria zajmuje 30-50 godzin w zależności od poziomu trudności oraz aktywności pobocznych.

Warto wspomnieć o aspektach technicznych Tales of Berseria, które stanowią najsłabszą część tej produkcji. Gra na PS4 działa w pełnym 1080p/60fps, co nikogo nie powinno dziwić, zważywszy na to, że Tales of Berseria powstawało z myślą o PS3, które swoją premierę miało 11 listopada 2006 roku. Najgorzej w tej kwestii wypadają animację naszych przeciwników, postaci oraz sterylne otoczenie, które zbudowane jest z prostych kwadratów, łączących ze sobą lokacje w grze. Problemów jest jeszcze kilka, jak choćby notoryczny backtracking (wielokrotne odwiedzanie tych samych miejsc). Potwory na mapie odradzają się przy każdym uruchomieniu gry, aczkolwiek ma to również miejsce wówczas, kiedy jesteśmy zmuszeni odwiedzić ponownie ten sam obszar (co skutkuje ponownym załadowaniem danego sektora). Świat jest zróżnicowany, ale pusty i pozbawiony własnej tożsamości. Bandai Namco nie mogło poczynić znaczącego progresu względem Tales of Zestiria, ponieważ brakowało na to po prostu czasu, ale również pieniędzy.

Za animację przerywników filmowych odpowiada studio: "Ufotable", które możecie kojarzyć z serii Fate, czy The Garden of Sinners. To świetne uzupełnienie historii, miły dodatek, ale nic więcej. Kompozycją ścieżki dźwiękowej zajął się Motoi Sakuraba, który jest sound designerem od samego początku cyklu gier Bandai Namco. Pan Sakuraba miał również swój nieoceniony wkład w serii Dark Souls. Japoński voic-acting prezentuje najwyższy poziom, dlatego możecie od razu zapomnieć o angielskiej wersji językowej. Tales of Berseria nie zmienia założeń serii. To wciąż wciągająca i ciekawa historia, okraszona dobrze zrealizowanym systemem walki, ale oczekiwałbym większych zmian. Final Fantasy XV na nowo zdefiniowało przyszłość gier jRPG, Bandai Namco musi wyciągnąć wnioski, ponieważ serii potrzebna jest w tym momencie rewolucja, a nie kosmetyczna ewolucja. To największy problem Tales of Berseria. Grę mogę przede wszystkim polecić wszystkim sympatykom serii oraz fanom gatunku jRPG. Większość zachodnich graczy odbije się od archaiczność i rozwiązań technologicznych Tales of Berseria.



Dystrybutorem na polskim rynku Tales of Berseria jest firma Cenega. Grę można kupić standardowo w pudełku, aczkolwiek poszczególne polskie sklepy internetowe oferują do nabycia edycję kolekcjonerską, o następującej zawartości:

- Gra w wersji na PlayStation 4
- Pudełko Edycji Kolekcjonerskiej
- Ekskluzywne metalowe pudełko z wizerunkiem Bienfu
- Poradnik do gry
- Artbook
- Zestaw 6 metalowych monet o średnicy 35mm
- Ścieżka dźwiękowa





Recenzent: Heliaze
Recenzowane w oparciu wydania Cenega
Skomentuj/Oceń: Tales of Berseria
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games
Polecamy