Ważna informacja News: Recenzja: Sonic Forces

Polecamy

ostatnie newsy

Plastic Little / プラスチックリトル


Typ: Manga
Autor/zy: Satoshi Urushihara
Gatunek: Przygoda, sci-fi
Data publikacji: 1991 (2000, Polska)
Status: Zakończona (Zakończona, Polska)
Ilość tomów: 1 (1, Polska)
Wydawca: Gakken (Japonia), J.P.Fantastica (Polska)
Ocena recenzenta: (6/10)


Plastic Little – Plastikowe Maleństwo, tak Japończycy nazywają tę mangę. Czemu? Sam w sumie nie wiem. Mało ma to wspólnego z czymkolwiek. Chyba, że chodzi o statek, na którym dzieje się większość akcji...

Historia rozpoczyna się tragicznie, podczas wyprawy na chmuromorzu Gentaro trafia na chmurę śmierci, która sprawia iż ich statek idzie na dno. Kapitan podejmuje decyzję, w której poświęca własne życie aby uratować całą załogę, tak kończy się prolog. Dowiadujemy się, że Gentaro był ojcem głównej bohaterki – Tiito. Dziewczynka po śmierci ojca zostaje wychowana przez Michaiła, najlepszego kumpla jej ojca. Gdy podrasta dość szybko zostaje kapitanem Chacha-maru, czyli statku jej ojca wraz ze starą załogą, którą jej ojciec uratował. Wszyscy są jej wierni i bardzo oddani, traktują się tam jak rodzina. Załoga ogólnie zajmuje się łapaniem rzadkich okazów zwierząt na zlecenie więc wraz z nowym kapitanem ruszają na morze w celach zarobkowych.

Tyle w sumie z fabuły. To krótki tytuł więc i tak w sumie sporo opisałem. Świat w którym żyją bohaterowie jest dość specyficzny bo nie pływają oni po zwykłym morzu lecz na "chmuromorzu". Charakteryzuje się ono niską wypornością (w mandze jest wspomniane o niskiej pływalności) i ciągnie wszystko na dno, nawet lekkie przedmioty wciąga w głębiny gdzie panuje ogromne "ciśnienie chmurowe". Ludzie muszą poruszać się po nim specjalnymi statkami. Nie istnieje też stały ląd tylko sztuczne wyspy grawitacyjne, które unoszą się na chmuromorzu. Manga liczy sobie pięć rozdziałów i każdy jest tak jakby poświęcony jednemu z członków załogi, poznajmy tam nieco przeszłości bohaterów a także relacji jakie aktualnie ich łączą z nową panią kapitan. Załoga to: Joshua Balboa, były wojskowy, nawigator statku, Michaił Diagilew, główny inżynier, najlepszy przyjaciel ojca Tiito, traktuje ją jak córkę, następnie Mei Lynn Jones, lekarz na statku, Nichol Hawking, bardzo zdolny sternik, kocha się w pani kapitan, no i oczywiście Tiita Myu Koshigaya, główna bohaterka, kapitan statku. pięć rozdziałów, pięciu bohaterów, jednak załoga liczy sobie sześć osób, ostatnią z nich jest Roger Rogers, pomocnik inżyniera, największy random tej serii, autor kompletnie go pomija i robi z niego wielkiego zboczeńca i obżartucha.

Kreska to chyba największy atut tej mangi. Tradycyjne rysunki pana Urushihary zapadły mi już w pamięć bo znam więcej niż jeden jego tytuł. Prosta, schludna kreska, nie zawierająca za dużo szczególików i nie emanująca jakimiś wypasionymi tłami ale jednak przyjemna dla oka. W mandze jest nieco golizny, mniej niż w "Legend of Lemnear" czy "Chirality" ale jest. Jednak jak ktoś liczy na mocne hentai to się mocno przeliczy. Mi osobiście bardzo się podoba w jaki sposób autor rysuje piersi bohaterek i nie chodzi tu tylko o fakt, że to po prostu gołe cycki ale o to, że owe piersi wyglądają kształtnie, nie są przerysowane i nie są na siłę zasłaniane jakimiś przedmiotami, kosmykiem włosów czy jakąś na siłę dorysowaną roślinką lub innym przedmiotem, po prostu jak już ma być pierś to jest ona w całej okazałości. Na prawdę jest na czym zawiesić na chwileczkę oko. Tego typu fanserwis lubię, nie ma go dużo ale jak już autor się na niego decyduje to pokazuje to co ma pokazać i nie zwodzi czytelnika jakimiś skrawkami golizny tylko przedstawia własną wizję.

Tytuł tak jak już wspominałem jest króciutki, pięć rozdziałów, każdy opowiada historię jednego z członków załogi ale całość się też jakoś łączy tworząc skromną linie fabularną, która powolutku jest pchana do przodu. Szkoda, że to tylko jeden tom, bo wydaje się być tylko długim epilogiem rozpoczynającym całą historię. Fabuła jest pchana do przodu bardzo powolutku, w każdym rozdziale bohaterowie wypływają na kolejne łowy i można było z tego zrobić naprawdę coś więcej niż jednotomowe wydanie. Po przeczytaniu całości zostaje więc duży niedosyt, że seria się już kończy. Wahałem się troszkę z ostateczną oceną ale ten niedosyt wziął jednak górę i ostatecznie seria dostaje 6/10. Całkiem niezła, fajna i dosyć wciągająca historia, tylko że zbyt krótka. Jak ktoś chce jednak popatrzeć na ładne piersi i przeczytać coś niezobowiązującego niczym typowy film akcji z elementami nostalgii w postaci wspomnień przeszłości to warto sobie sięgnąć właśnie po tę mangę.



W Polsce za wydanie tego tytułu odpowiedzialne jest wydawnictwo J.P.Fantastica. Manga została wydana w wersji DeLuxe, czyli powiększony format pokroju Mega Manga. Kilka kolorowych stron, dobra edycja, świetny druk i bardzo gruby papier. Akurat grubość papieru to lekka wada, na początku robi świetne wrażenie ale o ile w "Chirality" czytało mi się dobrze komiks o tyle tutaj czytając mangę z takimi sztywnymi stronami jednak mnie to troszeczkę drażniło. Ale ogólnie jakość wydania naprawdę świetna, manga na pewno warta swej ceny.






Recenzent: Darknes
Recenzowane w oparciu wydania J.P.Fantastica
Skomentuj/Oceń: Plastic Little
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games
Polecamy