Ważna informacja News: Konkurs: Wielka Bitwa

Polecamy

Forum > Świat, Wydarzenia i Polityka
Temat: Zakaz handlu w niedziele
Dodane: 10.09.2016 21:53 /
by_black - Profil - systemadmin - max% - 14818
Generalnie jestem za, najwyższa pora aby ludzie znormalnieli i zaprzestali wspólnie spędzać wolną niedzielę na zakupach, szczególnie w galeriach handlowych.

-
Dodane: 10.09.2016 22:42 /
hlkpl - Profil - user - 90% - 4578
by_black napisał/a:
Generalnie jestem za, najwyższa pora aby ludzie znormalnieli i zaprzestali wspólnie spędzać wolną niedzielę na zakupach, szczególnie w galeriach handlowych.


Nie wierzę [oczy] , ty jesteś za?? [wot]

Nigdy bym nie pomyślał, że będziesz bronił pomysłu chyba, że trollujesz? :)

Jaki ja mam stosunek?
Do tego, cóż ja jakoś specjalnie nie latam na zakupy w niedziele. Jakoś płakać nie będę, jeśli zamkną sklepy. Zresztą, to nie będzie całkowity zakaz.

Owszem cizie z wielkiego miasta będą płakać, ale z drugiej strony nie chodzą w środku tygodnia do sklepów? Co do rzekomych zwolnień nie jest powiedziane, że sklepy stracą i będą musiały zwalniać. Wszystko zależy od guru odpowiadającego za finanse sklepu i czystą uczciwość.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 10.09.2016 22:46 /
MaRyJiJusz - Profil - user - 100% - 7184
#hlkpl

Ja to nie pojmuję, czemu ludzie chcą innym rozkazywać kiedy mają robić zakupy, sam nie chodzę na takie zakupy w niedzielę, ale czasem się zdarzy, bo w tygodniu np. pracujesz, w sobotę jakiś grill, spotkanie z przyjaciółmi i zostaje niedziela, ale tylko po to by szybko zrobić zakupy, a nie się włóczyć, z resztą kto lubi się włóczyć, to będzie się włóczył i po mieście, a kto chce spędzić czas z rodziną to spędzi ją tak czy siak z nimi.

-
Dodane: 10.09.2016 22:46 /
kordos - Profil - systemadmin - 100% - 6372
hlkpl napisał/a:
Co do rzekomych zwolnień nie jest powiedziane, że sklepy stracą i będą musiały zwalniać. Wszystko zależy od guru odpowiadającego za finanse sklepu i czystą uczciwość.


Jako pracownik sklepu pozwól, że zacytuję własną wypowiedź:

Yui-chan napisał/a:
Przecież to jest proste jak drut - sklep, jaki by nie był, ma generować dochód. Dochód idzie min. na opłacenie czynszu za wykorzystywany lokal. Dalej: czynsz za lokal trzeba zapłacić, nawet za dni, kiedy ten jest zamknięty i nie generuje żadnego dochodu.*
...tak ciężko dodać dwa do dwóch?


* Oczywiście, niezbędne artykuły ludzie kupią wcześniej - ale jest przecież szereg produktów, które ludzie kupują impulsowo. Sklepy mają na tym ogromny zysk. Przecież nawet takie hipermarkety to nie tylko spożywka, ale ogrom produktów kupowanych przy okazji, które ludziom całkiem przypadkowo wpadają w oko. To wreszcie przestrzeń reklamowa, za którą płaci reklamodawca (np. ekspozytory papierosów): nie sądzę, by chcieli płacić tyle samo, skoro przez dany czas dany obiekt będzie zamknięty. Do tego wszystkie produkty na promocjach, np. takie z krótką data spożycia, których siłą rzeczy zejdzie mniej.
... i wiele innych rzeczy, które zupełnie nie przyszły mi do głowy.


----- Podpis --------------------
-
Dodane: 10.09.2016 22:46 /
bekson - Profil - user - 50% - 1427
by_black napisał/a:
Generalnie jestem za, najwyższa pora aby ludzie znormalnieli i zaprzestali wspólnie spędzać wolną niedzielę na zakupach, szczególnie w galeriach handlowych.


A dla mnie normalnością jest to, że każdy może zrobić sobie zakupy kiedy mu się podoba i spędzać niedzielę tak jak mu się podoba.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 10.09.2016 23:05 /
hlkpl - Profil - user - 90% - 4578
#Yui-chan Nie każdy sklep będzie zamknięty w niedziele. Aha jeśli tak by się ekonomią kierować, to większość sklepów w niedziele była by otwarta. A tak nie jest. Wytłumacz mi czemu?? W Warszawie, w której mieszkasz nie ma zamkniętych sklepów w niedziele? Co do dużych sklepów, to sklepy są często krócej otwarte niż w pozostałe dni. Czy są produkty świeże w niedzielę? Mam na myśli pieczywo czy garmażerię? Tylko w nielicznych są świeże. Ktoś zapłacze, że nie będzie miał świeżej bułki, to niech kupi sobie na zapas. Ktoś powie, że to buraczane co pisze, zresztą co ja pisze niektóre piekarnie będą czynne. :d

Co do impulsowego kupowania przez Polaków, niech może lepiej zaoszczędzą, bo pod tym względem mamy spore problemy.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 10.09.2016 23:33 /
lukkasks - Profil - user - 0% - 83
Mieszkam od wielu lat w Niemczech, gdzie naturalnie WSZYSTKIE sklepy są w niedziele zamknięte. Wyjątki to stacje benz. i piekarnie, które są czynne zwykle od 6 do 11-13 godziny. Otwarte są też wszelkie restauracje, kawiarnie, pizzerie itp. Jednym słowem zamknięte są supermarkety i galerie (w Niemczech nie ma jako tako sklepów osiedlowych - ponoć wyginęły)

Tyle tytułem wstępu.

Każdy tutaj wie, że musi zrobić zakupy na zapas i nie robi z tego problemu. Powiem więcej, mieszkam w sporym mieście a galerie handlowe, których jest kilka w tygodniu są czynne od 8 do 20 i z tego powodu też nikt nie umiera. Dużo ludzi pracuje również w soboty i czesto do 18 i jakoś muszą zdązyć do tej 24:00 kupic co potrzeba, albo po prostu robić zakupy na zapas.

Ktoś pisał, że w soboty czasami grill i nie ma czasu na zakupy. Ludzie litości [oczy]

-
Dodane: 10.09.2016 23:37 /
MaRyJiJusz - Profil - user - 100% - 7184
#lukkasks

Kolego... ja napisałem:

w tygodniu np. pracujesz, w sobotę jakiś grill, spotkanie z przyjaciółmi i zostaje niedziela


Nie, że w sobotę grill i nie ma czasu zrobić zakupów, mi nie chodzi o to, że w niedzielę trzeba robić zakupy bo niema innych dni tygodnia, ale o sam fakt, że ktoś komuś będzie wyliczał, kiedy, jak i za co ma robić zakupy.



-
Dodane: 10.09.2016 23:44 /
lukkasks - Profil - user - 0% - 83
#Deadbolt

co ciekawe, czytając forum z Twoim poglądami do tej pory się zawsze zgadzałem. (To, że nie biorę udziału w dyskusji, to nie znaczy, że nie czytam)

W zakazie handlu w Niedzielę chodzi głównie o to, żeby dać pracownikom odpocząć. Zaraz sie podniesie larmo, że PiS chce wysłać ludzi zamiast do sklepów to do Kościoła. To ja się zapytam, ile jest matek, które nie mają kiedy spędzić czasu ze swoimi dziećmi, bo muszą sprzedawać pilnie ubrania w galeriach? Spodnie można kupić równie dobrze w środę rano albo w czwartek o 19. Ot co.

-
Dodane: 10.09.2016 23:50 /
cholek56 - Profil - user - 40% - 923
lukkasks napisał/a:
#Deadbolt

co ciekawe, czytając forum z Twoim poglądami do tej pory się zawsze zgadzałem. (To, że nie biorę udziału w dyskusji, to nie znaczy, że nie czytam)

W zakazie handlu w Niedzielę chodzi głównie o to, żeby dać pracownikom odpocząć. Zaraz sie podniesie larmo, że PiS chce wysłać ludzi zamiast do sklepów to do Kościoła. To ja się zapytam, ile jest matek, które nie mają kiedy spędzić czasu ze swoimi dziećmi, bo muszą sprzedawać pilnie ubrania w galeriach? Spodnie można kupić równie dobrze w środę rano albo w czwartek o 19. Ot co.

w tym co pisałem o to mi chodziło. Kurde znam osoby które pracują w niedzielę i naprawdę cierpią że nie mogą posiedzieć wspólnie, pooglądać tv pogadać tylko muszą pracować.
Niedziela to dzień bez pracy, prawie każdy ma wolne, jest to dzień rodzinny. A osoby pracujące w niedzielę tego dnia nie mają.
Co im z wolnego dnia w środku tygodnia gdy inni pracują a taki pracownik siedzi w domu sam bez rodziny

-
Dodane: 10.09.2016 23:53 /
MaRyJiJusz - Profil - user - 100% - 7184
#lukkasks

No ale to trzeba wprowadzić jakieś pośrednie rozwiązanie w kwestii tego, by praca w niedzielę nie była przymusowa, bo takie rozporządzenie uderza również w tych co chcą pracować, albo mają sieć małych sklepów i muszą wszystkie zamknąć i prowadzić jeden bo tylko właściciel może sprzedawać.
Ani nie jest dobrze tak jak jest, ani tak, że wprowadzą zakaz handlu w niedzielę.

ps: czytasz i zgadzasz się? hmm [serce]



-
Dodane: 11.09.2016 07:55 - Edytowane przez suttaka /
suttaka - Profil - user - 10% - 216
lukkasks napisał/a:
Mieszkam od wielu lat w Niemczech, gdzie naturalnie WSZYSTKIE sklepy są w niedziele zamknięte. Wyjątki to stacje benz. i piekarnie, które są czynne zwykle od 6 do 11-13 godziny. Otwarte są też wszelkie restauracje, kawiarnie, pizzerie itp. Jednym słowem zamknięte są supermarkety i galerie (w Niemczech nie ma jako tako sklepów osiedlowych - ponoć wyginęły)

Tyle tytułem wstępu.

Każdy tutaj wie, że musi zrobić zakupy na zapas i nie robi z tego problemu. Powiem więcej, mieszkam w sporym mieście a galerie handlowe, których jest kilka w tygodniu są czynne od 8 do 20 i z tego powodu też nikt nie umiera. Dużo ludzi pracuje również w soboty i czesto do 18 i jakoś muszą zdązyć do tej 24:00 kupic co potrzeba, albo po prostu robić zakupy na zapas.

Ktoś pisał, że w soboty czasami grill i nie ma czasu na zakupy. Ludzie litości [oczy]


człowieku... ale niemcy

a] są bogaci
b] knajpy im wszystko rekompensują

a my to nie oni, u nas wyjście do restauracji z tymi cenami to zwykłe marnowanie pieniędzy, ten zakaz NIE JEST DLA NAS...

tak samo jest z ludźmi którzy pracują w weekendy i studiują w tygodniu, w niemczech im to wystarczy, bo mają rozwinięty rynek pracy itd. a u nas to będzie tragedia [jeśli u nas są tacy chętni by przyjmować na samą sobotę xD to pozdro, nie znacie tego kraju, tutaj to jest zwykła PATOLA nie to co w niem/uk itd. tam naprawdę ludzie mają i dobre prawo i zwyczajny SZACUNEK do pracowników]

zagranicą to co jest się sprawdza bo tam jest PO PROSTU NORMALNIE... wybaczcie ale tam pracując zaledwie 3-4 dni w tygodniu idzie opłacić pokój/mieszkanie i jeszcze mieć na małe przyjemności... a tutaj...

możecie mi zarzucić cokolwiek jednak dla mnie takie wolne w niedziele od handlu jest tylko dla bogaczy... ten kraj to naprawdę nienormalność, tu nic nie idzie sensownie zrobić...

prawo ssie jajca...
prawo pracy jest niedorozwinięte
konstytucja ssie jajca
prawo karne to też kupa
prawo komornicze też
prawo konsumenta jest zdaje się w miarę ok
socjal ssie jajca
rozwiązywanie problemów ssie jajca...
rynek pracy ssie jajca [kasta niewolnicza/wybrzydzanie itp. praktyki uniemożliwiające zatrudnienie
sądownictwo ssie jajca
transport ssie jajca...

no błagam... a wy chcecie tu wprowadzać standardy z bogatych krajów... oczywiście przesadzam i moje zarzuty są nieadekwatne do skali problemu JEDNAKŻE... najpierw niech nasze państwo ma ręce i nogi a potem się bierze za coś takiego jak wolne w ten czy inny dzień

-
Dodane: 11.09.2016 08:15 - Edytowane przez bekson /
bekson - Profil - user - 50% - 1427
Knajpy też powinny być zamknięte, bo przecież za darmo tam jedzenia nie dają. Stacje benzynowe też. Trzeba było kupić sobie benzyny na zapas i wozić w bagażniku.
A co z autobusami albo pociagami ? Tam też handluje się biletami.

Może ci biedni pracownicy restauracji/stacji benzynowych też chcieliby spędzić niedzielę z rodziną, a nie mogą, bo jakieś chamy przychodzą i chcą żreć albo tankować.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 11.09.2016 09:52 /
KaKa - Profil - user - max% - 13447
#cholek56

Jeśli pracują 24 godziny to możesz panikować, jak tylko 8 to mają 16 godzin wolnego, nie rób problemu, sa zawody, które wymagają pracy niezależnie od tego czy tym dniem jest niedziela czy wtorek i uważam, że w handlu powinno tak zostać. Ile to razy w niedziele zabrakło czegoś i trzeba było poratować się szybkim wypadem do sklepu? Zdarzają się awarie wodociągów (na wsiach względnie często). Jak coś się stanie w niedzielę, to nawet nie będę miał jak się napić wody :|

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 11.09.2016 10:09 /
by_black - Profil - systemadmin - max% - 14818
hlkpl napisał/a:
Co do rzekomych zwolnień nie jest powiedziane, że sklepy stracą i będą musiały zwalniać. Wszystko zależy od guru odpowiadającego za finanse sklepu i czystą uczciwość.
Żadnych zwolnień nie będzie, generalnie orientuję się dość mocno w tym biznesie i zdaję sobie sprawę z pierwszej ręki, że właściciele takich sieciówek nie widzą w tym nic złego, co innego galerie handlowe.

-
Dodane: 11.09.2016 10:23 /
cholek56 - Profil - user - 40% - 923
KaKa napisał/a:
#cholek56

Jeśli pracują 24 godziny to możesz panikować, jak tylko 8 to mają 16 godzin wolnego, nie rób problemu, sa zawody, które wymagają pracy niezależnie od tego czy tym dniem jest niedziela czy wtorek i uważam, że w handlu powinno tak zostać. Ile to razy w niedziele zabrakło czegoś i trzeba było poratować się szybkim wypadem do sklepu? Zdarzają się awarie wodociągów (na wsiach względnie często). Jak coś się stanie w niedzielę, to nawet nie będę miał jak się napić wody :|

Sam na wsi mieszkam i awarię wody są rzadko raz na kilka lat cześciej prąd wysiada :) a jak są to zawsze można iść do sąsiada jak studnie ma ;)
Wracając są zawody które są potrzebne cały tydzień (lekarz,strażak,policjant etc,) ale sprzedawca w sklepie nie jest potrzebny cały tydzień :) ale nie chce mi się kłócić który z Nas ma rację :)

-
Dodane: 11.09.2016 10:35 - Edytowane przez by_black /
by_black - Profil - systemadmin - max% - 14818
Zacznijmy od tego, że pracownik marketu, zarabia średnio około 1500 złotych na rękę, reszta to premie, którą pracodawca daje lub zabiera. Siedzi w niedzielę najczęściej 11 godzin, pełne 11 godzin, za które nie ma płacone 100%. I choć wie w co się pakuje, wiele osób, traktuje to jako ich problem.

Dla przypomnienia, osoby, które idą w pomoc medyczną, straż, policję czy wojsko nie mają źle, zarobki są co najmniej dwukrotnie większe, mają większe możliwości w sferze rozwoju, żyją na państwowym garnuszku, a ten rzadko kiedy jest pusty. Śmiało mogą walczyć o podwyżki, które po prostu dostaną po walce. Szybsze emerytury, mniejsze obciążenie fizyczne, bo jak nic się nie dzieje, to jak na nich działa obciążenie pracy?

Pracownik w sklepie/galerii mało, że ma cały dzień zmarnowany, to jeszcze nie ma z tego żadnych finansowych dodatkowych, chyba, że trafi na niesamowitego prywaciarza, a w dodatku nie zmienia to faktu, że po 11 godzinach pracy musi na drugi dzień także do niej wrócić.

Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale nikt mi nie powie, że strażak gorzej na swojej pracy wyjdzie od kasjerki. Proszę nie podawać za argument tego, że jak nie pasuje to mógł wybrać inny zawód, bo jakby tak było, to dzisiaj zakupy robilibyście w mini-sklepach na dzielnicy płacą x4 większą marżę.

Sami niszczymy swoją gospodarkę pozwalając zachodnim sieciom handlowym ujeżdżać sobie na polskich pracownikach marketów i galerii.

-
Dodane: 11.09.2016 11:22 /
KaKa - Profil - user - max% - 13447
Zacznijmy od tego, że pracownik marketu, zarabia średnio około 1500 złotych na rękę, reszta to premie, którą pracodawca daje lub zabiera. Siedzi w niedzielę najczęściej 11 godzin, pełne 11 godzin, za które nie ma płacone 100%. I choć wie w co się pakuje, wiele osób, traktuje to jako ich problem.


Jaka praca taka płaca, nie trzeba umieć nic.

Dla przypomnienia, osoby, które idą w pomoc medyczną, straż, policję czy wojsko nie mają źle, zarobki są co najmniej dwukrotnie większe, mają większe możliwości w sferze rozwoju, żyją na państwowym garnuszku, a ten rzadko kiedy jest pusty. Śmiało mogą walczyć o podwyżki, które po prostu dostaną po walce. Szybsze emerytury, mniejsze obciążenie fizyczne, bo jak nic się nie dzieje, to jak na nich działa obciążenie pracy?


Pomoc medyczna - potrzebna dwuletnia szkoła jako ratownik medyczny, straż i policja - kilkudziesięciu kandydatów na jedno miejsce, dostają się najlepsi, porównywanie pracy, której podejmują się nastolatki do strażaka jest kulawe.

Pracownik w sklepie/galerii mało, że ma cały dzień zmarnowany, to jeszcze nie ma z tego żadnych finansowych dodatkowych, chyba, że trafi na niesamowitego prywaciarza, a w dodatku nie zmienia to faktu, że po 11 godzinach pracy musi na drugi dzień także do niej wrócić.


Wielu pracuje na 8h. + można szukać lepszej pracy.

Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale nikt mi nie powie, że strażak gorzej na swojej pracy wyjdzie od kasjerki. Proszę nie podawać za argument tego, że jak nie pasuje to mógł wybrać inny zawód, bo jakby tak było, to dzisiaj zakupy robilibyście w mini-sklepach na dzielnicy płacą x4 większą marżę.


Chyba kpisz. Strażak 24-godzinny dyżur i wyjazdy do pożarów ma być lepsze od siedzenia na kasie :|



----- Podpis --------------------
-
Dodane: 11.09.2016 11:37 - Edytowane przez by_black /
by_black - Profil - systemadmin - max% - 14818
Po pierwsze, na kasach siedzą ludzie po studiach, nie tylko po podstawówce. Po drugie mają do tego inne zajęcia, jak rozkładanie towaru, walka z przygotowaniami do audytów i implantacje, które zwykły bolek po gimnazjum po prostu kładzie. Po trzecie pracują 8 godzin + często nadgodziny, które są wpisane w umowie jako dopełnienie stawki, które otrzymują. Dodatkowo 11h to konieczność w niedziele, bo nie opłaca się ściągać dwóch pracowników na zmiany po 5h.

Znajomy strażak ma na tyle czasu i ochoty, taki zmęczony i przejechany życiem, że z nudów na 48h wolnego po 24h dyżurze jeździ po Polsce tirem. To samo z sektorem medycznym, tylko Ci co przetwarzają dane potrzebne do ratowania życia w ciężkich zabiegach i są poddani prawdziwej presji w walce o ludzkie życie mogą być uznani za przepracowanych, to samo tyczy się pewnych grup pielęgniarskich, ale zarobki, które otrzymują mówię same za siebie.

Dopóki nie liźniesz trochę życia to dla mnie twoje kpisz (kopiowane od Helka) tylko Cię ośmiesza w moich oczach.

-
Dodane: 11.09.2016 12:46 /
lukkasks - Profil - user - 0% - 83
Bogactwo kraju nie ma tutaj nic do rzeczy, bo w Polsce - mimo, że kraj biedniejszy to jakoś konsumpcjonizm jest na bardzo wysokim poziomie, a ceny w galeriach są identyczne jak ja zachodzie, gdyż są to ceny nakazane przez producentów.

Ten kto ma kupić i tak kupi, jak nie w niedziele to kupi w tygodniu. Sprzedaż nie spadnie.

#KaKa

To się napijesz wody z kranu, jest zdrowsza.


Pracodawcy nigdy sami z siebie nie zaczną szanować pracowników, dopóki nie zmusi ich do tego ustawa. Wtedy będą musieli.

Ja zatrudniam w DE pracowników, tydzień pracy wynosi 40 godzin w tygodniu, za każdą nadgodzinę muszzę placić 25% stawki netto więcej. Wszystko reguluje prawo.

Zaraz będzie głośno, że w Polsce pracodawców nie stać bo koszty utrzymania firmy są duże. Pełna zgoda jeśli chodzi o małych sklepikarzy i typowo polskie przedsiębiorstwa. Jednak 70% to zachodni kapitał, wszystkie supermarkety i wielkie sieciówki stać na to, ale nie chcą. Jak się ich nie zmusi to się nic nie zmieni.

-
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games
Polecamy