Ważna informacja News: ShinobiWorld.pl - Nowe, wielkie otwarcie! Konkurs - Wygraj mangi i ...

Polecamy

Dodane: 06.02.2015 01:25 /
Gokusanik - Profil - user - 20% - 344
Korwin zdobył swoja popularność dzieki serwisowi youtube, jak przez swój kobtrowersyjny język i wypowiedzi. Jezeli Marusik chciałby osiągnąć ta popularnosc to by musial zacząć to samo robic, tylko ze aż takiej charyzmy jak Korwin to nie ma. Jacek Wilk wydaje się być dobrym kandydatem teoretycznie, w praktyce dostanie może 2%, a nawet mniej. Tak swoja droga w ostatnim sondażu KNP miało 1%, a Korwin 4%.

-
Dodane: 11.02.2015 13:45 /
Wanderer - Profil - user - 0% - 75
Co mnie zachęca, a co odstrasza w Korwinie i jego partii KORWiN? Według mnie to jest właściwe pytanie, na które każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć.

Podoba mi się, że Korwin jest szczery, dzięki temu wiem co myśli.
Jest człowiekiem, który jak coś powie to zrobi to co mówił.
Podobają mi się jego poglądy na gospodarkę wolnorynkową i ogólnie myśl wolnościowa.
Podobają mi się jego poglądy na temat Unii i socjalizmu.
Chcę zmienić ten system w którym nie będzie układów.

Co mi się nie podoba?
-Nie podoba mi się ustosunkowanie do Putina. Mówi że będzie drugim Putinem. Według mnie Korwin nie jest tak zręcznym graczem na arenie międzynarodowej, jak Putin. Poza tym Rosja jet największym przegranym w tej jego wizji. Można postawić się na miejscu Rosjan i zastanowić się czy chcecie tak żyć. Okłamywani przez media i w skrajnej biedzie.
-W tej monarchii jest wada, bo łatwo trafić na dyktatora, albo głupca i wtedy cały czas będzie kiepsko. Wg mnie Korwin ma zapędy dyktatorskie. Naród trzeba wziąć za klamoty i wstrząsnąć, ale użycie siły przeciw własnemu ludowi, to trochę kiepski pomysł. Mówił, że wszystkich, którzy na to zasłużyli( pewnie chodzi mu o jego przeciwników politycznych, albo tych którzy się z nim nie zgadzają) postawi przed sądem, czy trybunałem stanu. Według mnie Korwin nie nadaje się na króla, a niektórzy ludzie w tej partii widzą w Korwinie jakiegoś Boga, bo nawet przebierają się za niego, co dla mnie jest śmieszne i chore.
-Niby Korwin chcę być wolnościowcem. Ale ta wolność byłaby dziurawa. Moglibyśmy robić co chcemy, ale do polityki nie mielibyśmy wstępu.
-Według mnie Korwin to osoba, której nie da się nic przetłumaczyć, dlatego zgadzam się z tym określeniem, że jest konserwatystą. O kobietach ma poglądy, że najlepiej niech siedzą w domu i gotują. To według mnie mało wolnościowe.

Według mnie demokracja nie jest taka zła.
Głównym problemem jest to, że mamy skomplikowane i niejasne przepisy, które można rozumieć dwuznacznie, biurokracja. Liczna urzędników jest za duża, a poza tym maja za dużą władzę. Podatki za wysokie i również skomplikowane. Trzeba utrzymywać spółki, które są źle zarządzane, bo są państwowe. Związki zawodowe również mają za dużą władzę. Korupcja to też duży problem w Polsce. Wszystkie te problemy można rozwiązać. Mniejsza ingerencja państwa we własność prywatną.

Obniżenie podatków i zmiana ordynacji podatkowej nie zmniejszyłaby wpływów do budżetu, a wręcz zwiększyła. Nastąpiła by likwidacja szarej strefy, bo koszty pracy nie byłyby tak wysokie. Podatek obrotowy załatwił by sprawę największych koncernów, które unikają płacenia podatków, sztucznie zaniżając zysk, a nawet odnotowując stratę.
Niższe i mniej skomplikowane podatki zachęciły by młodych przedsiębiorców do zakładanie własnego biznesu, co również przełożyłoby się na miejsca pracy. Ludzi zaczęliby się bogacić. A więc nastąpił by wzrost demograficzny, bo byłoby ich stać na kolejne dziecko. W końcu system emerytalny zacząłby być sensowny. Do tego trzeba reform.
To już słyszeliśmy w 2007 roku z ust Donalda Tuska, który zamiast zrobić co mówił, zmierzał dokładnie w przeciwnym kierunku. Jak tu można komuś zaufać. Można jedynie głosować na KORWiNa, czy KNP, a jak ktoś nie chcę monarchii to Partię Libertariańską,. Bez różnicy. Po prostu, propagować poglądy wolnościowe.


-
Dodane: 11.02.2015 14:29 /
NazgulPL - Profil - user - 20% - 307
Wanderer napisał/a:

-W tej monarchii jest wada, bo łatwo trafić na dyktatora, albo głupca i wtedy cały czas będzie kiepsko. Wg mnie Korwin ma zapędy dyktatorskie. Naród trzeba wziąć za klamoty i wstrząsnąć, ale użycie siły przeciw własnemu ludowi, to trochę kiepski pomysł. Mówił, że wszystkich, którzy na to zasłużyli( pewnie chodzi mu o jego przeciwników politycznych, albo tych którzy się z nim nie zgadzają) postawi przed sądem, czy trybunałem stanu. Według mnie Korwin nie nadaje się na króla, a niektórzy ludzie w tej partii widzą w Korwinie jakiegoś Boga, bo nawet przebierają się za niego, co dla mnie jest śmieszne i chore.


1.Monarcha może być dobry lub zły, demokracja jest ZAWSZE głupia (czyli zła).
2.Korwin wielokrotnie mówił, że sam nie nadaje się na króla, co najwyżej na dyktatora.

-Niby Korwin chcę być wolnościowcem. Ale ta wolność byłaby dziurawa. Moglibyśmy robić co chcemy, ale do polityki nie mielibyśmy wstępu.


Jak to nie? Król/dyktator nie potrzebuje doradców/ministrów etc. ?

-Według mnie Korwin to osoba, której nie da się nic przetłumaczyć, dlatego zgadzam się z tym określeniem, że jest konserwatystą. O kobietach ma poglądy, że najlepiej niech siedzą w domu i gotują. To według mnie mało wolnościowe.


To jest Prawica= konserwatyzm + wolnorynkowość. W cholerę z wszelkim lewactwem, czy to światopoglądowym czy gospodarczym.
I przez kilka tysięcy lat właśnie taka była rola kobiet, że dzisiaj (w sumie od 100 lat, przeklęty XX wiek...) się ludziom w dupie poprzewracało to już inna sprawa...

Według mnie demokracja nie jest taka zła.


Hahahaha...
Nie jest takie złe, że pierwszy lepszy idiota/łajdak (w więzieniu też głosują) ma tyle samo do powiedzenia co światły człowiek?
W demokracji nie ma żadnych wartości, bo wszystko można przegłosować.
2+2=4, prawda? Ale w demokracji może równać się 8 lub 25109, zależnie od większości...
Inna sprawa, że dzisiejsza demokracja to jest parodia tej dawniejszej, gdzie głosowała jedynie szlachta i oczywiście mężczyźni. Oczywiście dalej jest to system niewydajny, ale o niebo lepszy niż obecny.
Dlatego też Korwin mawiał, żeby odebrać głosy kobietom i prostaczkom. Ale przez zmasowany atak mediów poniechał ten element swoich wywodów i skupił się na krytykowaniu dupokracji jako takiej.


----- Podpis --------------------
-
Dodane: 11.02.2015 18:49 /
hlkpl - Profil - user - 90% - 4685
Gokusanik napisał/a:
Korwin zdobył swoja popularność dzieki serwisowi youtube, jak przez swój kobtrowersyjny język i wypowiedzi. Jezeli Marusik chciałby osiągnąć ta popularnosc to by musial zacząć to samo robic, tylko ze aż takiej charyzmy jak Korwin to nie ma. Jacek Wilk wydaje się być dobrym kandydatem teoretycznie, w praktyce dostanie może 2%, a nawet mniej. Tak swoja droga w ostatnim sondażu KNP miało 1%, a Korwin 4%.


Jest krul jest impreza. xD Bardzo jestem ciekaw ile procent Korwin dostanie w wyborach prezydenckich? Jak mu dobrze pójdzie to może na wiatrach wejdą do sejmu. A wtedy się zacznie cyrk. Szczerze chce go zobaczyć w sejmie, nie dlatego że on coś zrobi dla Polski, ale dlatego że będzie ubaw. Samoobrona kiedyś przyciągała elektorat protestu. Korwin jest nowym idolem tego elektoratu. Pytanie na jak długo?? Była Samoobrona, był Palikot, teraz Korwin i kto następny???

-
Dodane: 11.02.2015 18:56 /
by_black - Profil - systemadmin - max% - 14702
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Korwin ciągle podkreśla, że on sam nie nadawałby się na króla, raczej na doradce, i tutaj się z nim zgodzę.

-
Dodane: 12.02.2015 02:01 /
Wanderer - Profil - user - 0% - 75
Nie jest takie złe, że pierwszy lepszy idiota/łajdak (w więzieniu też głosują) ma tyle samo do powiedzenia co światły człowiek?
W demokracji nie ma żadnych wartości, bo wszystko można przegłosować.
2+2=4, prawda? Ale w demokracji może równać się 8 lub 25109, zależnie od większości...
Inna sprawa, że dzisiejsza demokracja to jest parodia tej dawniejszej, gdzie głosowała jedynie szlachta i oczywiście mężczyźni. Oczywiście dalej jest to system niewydajny, ale o niebo lepszy niż obecny.
Dlatego też Korwin mawiał, żeby odebrać głosy kobietom i prostaczkom. Ale przez zmasowany atak mediów poniechał ten element swoich wywodów i skupił się na krytykowaniu dupokracji jako takiej.

Największą parodią było liberum veto.
To wina ordynacji wyborczej, że rządzą nami osoby, których nie wybieraliśmy. Do władzy dochodzą osoby, które zasłużyły się w partii (a więc układy). Według mnie JOWy, to znacznie lepszy pomysł.

Też uważam, że Więzień powinien utracić swoje przywileje obywatelskie m.in. stracić prawo do głosowania, ale kobiety co mają z tym wspólnego. Wiem że większość, kobiet nie wie na kogo głosować, ale część z nich tak. Te które nie wiedzą, zazwyczaj przejmują poglądy mężczyzny z którym sypiają.

A teraz pytanie o monarchię. Kto wybrałby króla? Wiele razy w historii zdarzało się, że mądry król rządził kiepsko, a głupi dobrze. Stąd powiedzenie "Wszyscy mówią, że nie da się czegoś zrobić, to przyjdzie ten który tego nie wie i to zrobi."

-
Dodane: 12.02.2015 05:10 - Edytowane przez owerfull /
owerfull - Profil - user - 40% - 898
Według mnie Korwin nie jest tak zręcznym graczem na arenie międzynarodowej, jak Putin.


Korwin nawet na narodowej arenie nie jest zręczny, a co tu dopiero mówić o międzynarodowej.

Kobiet do rodzenia dzieci i do domów nie zagonimy. To nie ma sensu. Jedyne co można zwalczać, to współczesne zlewaczałe instytucje. Wiele już raczej konserwatyści nie odratują, o ile coś w ogóle.

-
Dodane: 12.02.2015 22:01 /
hlkpl - Profil - user - 90% - 4685
owerfull napisał/a:
Według mnie Korwin nie jest tak zręcznym graczem na arenie międzynarodowej, jak Putin.


Korwin nawet na narodowej arenie nie jest zręczny, a co tu dopiero mówić o międzynarodowej.

Kobiet do rodzenia dzieci i do domów nie zagonimy. To nie ma sensu. Jedyne co można zwalczać, to współczesne zlewaczałe instytucje. Wiele już raczej konserwatyści nie odratują, o ile coś w ogóle.


Co do Korwina i kobiet. To są jego pięty Achillesowe, choć są takie panie które na niego głosują. Mimo że sam mówił o tym , że kobieta zawsze jest gwałcona, a jak się nie zgadza z mężczyzną to trzeba wymusić racje siłą. :p

Ale żeby mógł odebrać jakieś prawa kobietom, to jakieś panie muszą na niego zagłosować. :)

-
Dodane: 13.02.2015 00:04 /
Daiki_Ninomiya - Profil - user - 50% - 1411
hlkpl napisał/a:

Co do Korwina i kobiet. To są jego pięty Achillesowe, choć są takie panie które na niego głosują. Mimo że sam mówił o tym , że kobieta zawsze jest gwałcona, a jak się nie zgadza z mężczyzną to trzeba wymusić racje siłą. :p

Ale żeby mógł odebrać jakieś prawa kobietom, to jakieś panie muszą na niego zagłosować. :)


Śmiecham z faktu że on, głosząc takie bzdury, wcisnął na listę wyborcza własną córkę.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 13.02.2015 01:15 /
owerfull - Profil - user - 40% - 898
Krzychu napisał/a:
hlkpl napisał/a:

Co do Korwina i kobiet. To są jego pięty Achillesowe, choć są takie panie które na niego głosują. Mimo że sam mówił o tym , że kobieta zawsze jest gwałcona, a jak się nie zgadza z mężczyzną to trzeba wymusić racje siłą. :p

Ale żeby mógł odebrać jakieś prawa kobietom, to jakieś panie muszą na niego zagłosować. :)


Śmiecham z faktu że on, głosząc takie bzdury, wcisnął na listę wyborcza własną córkę.

Bo musiał wcisnąć, takie są zasady w nowoczesnej POlsce. I dla mnie to nie są bzdury, co jak co, ale baby wolności mieć nie mogą, tym bardziej w momencie kiedy trzeba rywalizować z Arabami, no ale z nimi w sumie nie wygramy, bo państwo jest po ich stronie.



-
Dodane: 13.02.2015 01:35 /
hlkpl - Profil - user - 90% - 4685
owerfull napisał/a:
Krzychu napisał/a:
hlkpl napisał/a:

Co do Korwina i kobiet. To są jego pięty Achillesowe, choć są takie panie które na niego głosują. Mimo że sam mówił o tym , że kobieta zawsze jest gwałcona, a jak się nie zgadza z mężczyzną to trzeba wymusić racje siłą. :p

Ale żeby mógł odebrać jakieś prawa kobietom, to jakieś panie muszą na niego zagłosować. :)


Śmiecham z faktu że on, głosząc takie bzdury, wcisnął na listę wyborcza własną córkę.

Bo musiał wcisnąć, takie są zasady w nowoczesnej POlsce. I dla mnie to nie są bzdury, co jak co, ale baby wolności mieć nie mogą, tym bardziej w momencie kiedy trzeba rywalizować z Arabami, no ale z nimi w sumie nie wygramy, bo państwo jest po ich stronie.


Tylko że takimi standardami zbliżamy się do krajów Arabskich. :p

Śmieszą mnie komentarze typu POlska, POlaków i POlitycy. Jakby ci przed Platformą byli lepsi. [facepalm] Tylko platformersi napsuli w Polsce.

-
Dodane: 13.02.2015 09:34 - Edytowane przez kordos /
kordos - Profil - systemadmin - max% - 65517
owerfull napisał/a:
I dla mnie to nie są bzdury, co jak co, ale baby wolności mieć nie mogą


Mówi człowiek co nie pracuje (a tym bardziej nie w sektorze prywatnym, coby się przekonać jak dobroduszni są ci uciskani kapitaliści - umowa zlecenie bez ubezpieczenia i urlopu, coby pracodawca 3 razy w roku na wakacje za granice mógł wystartować) a wychwala kapitalizm, do tego zamawia nielegalne lub inne dziwne produkty na dziwnych stronach internetu - a chce tutaj czyjąś wolnością kupczyć "bo tak".
Normy społeczne - rozumiem. Porządek społeczny wraz z jasnym rozgraniczeniem płci - również rozumiem. Ograniczenie durnych socjali - jak najbardziej.
Zabór czyjejś wolności? Serio? Takie hasła w tym kraju? Wolność dla Polaka jest wartością szczególnie cenną i myślę, że przeciętny puchacz z internetów nie powinien się w jej sprawie tak lekkomyślnie wypowiadać.
Chyba, że przedstawisz mi konkretne argumenty za tym stanowiskiem: konkretne, nie durnoty typu "kobiety nie interesujo sie polityko", bo to po pierwsze jest zbytnia generalizacja, po drugo zbyt pochlebne słowa o mężczyznach - u nich też większość c**a wie o historii i polityce -, a po trzecie może tyczyć się tylko głosów wyborczych, a nie wolności jako takiej.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 13.02.2015 16:40 /
owerfull - Profil - user - 40% - 898
Jakie ad personam [serce] I nie wiem co ma jedno do drugiego.


Wolność każdego musi być jakoś ograniczona, czy to przez normy społeczne, czy prawne. Chodzi mi tutaj bardziej o społeczne, ale i wolność obyczajów Arabów musi być prawnie ograniczona, bo oni nie są normalni i powinni być kontrolowani.

Normy społeczne powinny być takie, że każda rodzina, każdy ojciec, każdy brat itd powinien przejmować się swoją siostrą, córką, czy tam jaką koleżanką i należałoby bić Arabów. Robią tak właśnie oni jeśli próbujesz zdobywać ich kobiety i jest to zupełnie naturalny objaw, bronią swojej cywilizacji.

Niestety dzisiaj panuje ojkofobia i jest to jedna z takich cech, która uniemożliwi nam zapanowanie nad sytuacją.

-
Dodane: 14.02.2015 10:53 - Edytowane przez kordos /
kordos - Profil - systemadmin - max% - 65517
owerfull napisał/a:
Jakie ad personam [serce] I nie wiem co ma jedno do drugiego.


Wolność każdego musi być jakoś ograniczona, czy to przez normy społeczne, czy prawne. Chodzi mi tutaj bardziej o społeczne, ale i wolność obyczajów Arabów musi być prawnie ograniczona, bo oni nie są normalni i powinni być kontrolowani.

Normy społeczne powinny być takie, że każda rodzina, każdy ojciec, każdy brat itd powinien przejmować się swoją siostrą, córką, czy tam jaką koleżanką i należałoby bić Arabów. Robią tak właśnie oni jeśli próbujesz zdobywać ich kobiety i jest to zupełnie naturalny objaw, bronią swojej cywilizacji.

Niestety dzisiaj panuje ojkofobia i jest to jedna z takich cech, która uniemożliwi nam zapanowanie nad sytuacją.


Jak wycofać się ze swojego stanowiska, nie wycofując się ze swojego stanowiska. [xd]

Ad personam - bo jesteś dobrym przykładem. Zachwalać kapitalizm nie znając kapitalizmu w praktyce, chcieć komuś odbierać wolność samemu przekraczając dopuszczalne granice.
Pierwsze to naiwność, drugie to hipokryzja.

Ale cieszę się, że ze słów "nie mogą mieć wolności" zrobiłeś "trzeba trzymać się norm społecznych" - ciesze, bo złagodniałeś. Ale też się smucę, bo myślisz tak jak taki przeciętny postmodernista, dla którego normy społeczne to zamach na wolność - własnie z takiego myślenia wynika potem bunt przeciw nim. A one przecież wynikają po prostu z doświadczenia dziejowego i rozsądku, można ich nie rozumieć tak, jak nie rozumieć można zaawansowanej matematyki; jednak warto uzmysłowić sobie, że ktoś mądrzejszy od nas w jakimś celu to ustanowił i warto korzystać z doświadczenia przodków. Oczywiście, sens wolności kobiet i norm w takim społeczeństwie muzułmańskim w sprzeczności stoi - ale w Europejskim? Zupełnie nie. Normy naszej cywilizacji to nie negacja, tylko wskazywanie właściwych dróg i subtelne ograniczanie głupich wyborów. Warto sobie uświadomić różnicę. Wynika to chociażby z faktu, że nasza kultura jest dynamiczna i podlega przemianom, kultura muzułmańska za to jest statyczna i nie zmienia się w zasadzie wcale - jedno i drugie to wada i zaleta zarazem, w zależności jak spożytkowane.
...ale oczywiście dualistyczna wizja walki w każdej sferze życia skrajnych przeciwnych wartości jest bardziej chwytliwa.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 14.02.2015 13:43 - Edytowane przez owerfull /
owerfull - Profil - user - 40% - 898
Ojejku, przecież dokładnie z hlkplem wymieniłem zdania o Arabach, a nie np o tym, że nie ma prawa do nauki, czy coś.

. Ale też się smucę, bo myślisz tak jak taki przeciętny postmodernista, dla którego normy społeczne to zamach na wolność


Bo zostałem wychowany w takiej współczesnej cywilizacji i wiem czym będzie próba zatrzymania islamizacji. To będzie odrzucenie tych "wolności" współczesnej cywilizacji. Nie ma innej opcji, po prostu ... Wolność jest dzisiaj częściowo utożsamiana z jakąś anarchią obyczajową i nie tylko, a ja w takiej cywilizacji zostałem już wychowany i używam tych pojęć niestety i raczej do końca życia się z tego nie wyleczę, podejrzewam, że ty również, jak i każdy inny w niej wychowany.

Wiem na czym polegają normy naszej cywilizacji, ale to zależy jeszcze jakiej - bo dla mnie są dwie, ale przejście z jednej do drugiej odbywa się w miarę płynnie. Jest łacińska i wygląda tak :
Normy naszej cywilizacji to nie negacja, tylko wskazywanie właściwych dróg i subtelne ograniczanie głupich wyborów
i jest współczesna zgnilizna która wygląda dokładnie na odwrót. Tylko z tym subtelnie, to bywa różnie, ale nigdy po arabsku. Dlatego "subtelnie" piszesz, bo się boisz napisać, że można twardo, a można i nawet czasem trzeba.

-
Dodane: 15.02.2015 18:37 /
hlkpl - Profil - user - 90% - 4685
Widzę że off-top w tym temacie zapanował.

Co do krula i jego krytyki demokracji.

Prawda jest taka że gdyby nie demokracja to Korwin nie byłby w Euro-parlamencie. A jak byłby niedobrą jednostką dla władzy to prawdopodobnie dostałby strzał w głowę jak w Katyniu dostawali. Korwin nawet gdyby królem został, to na wieczność by królewskiego stołka nie zajął. Wieczny Korwin nie będzie. A jak umrze, to co dalej?? Komu władza przypadnie?

Jak król był za ostry, to jego następca będzie miał ciężką sytuację, jak lud się zbuntuje i go obalą to nie będzie już władzy autorytarnej.

-
Dodane: 15.02.2015 18:47 /
Marcin00 - Profil - user - 70% - 2666
kordos napisał/a:
Mówi człowiek co nie pracuje (a tym bardziej nie w sektorze prywatnym, coby się przekonać jak dobroduszni są ci uciskani kapitaliści - umowa zlecenie bez ubezpieczenia i urlopu, coby pracodawca 3 razy w roku na wakacje za granice mógł wystartować) a wychwala kapitalizm, do tego zamawia nielegalne lub inne dziwne produkty na dziwnych stronach internetu - a chce tutaj czyjąś wolnością kupczyć "bo tak".

Skoro uważasz, że w naszym pięknym kraju jest kapitalizm to pozdrów tych spod sklepu, którzy bytują z twoich podatków i dostaną wszystko czego potrzebują od państwa. A odnośnie zarobków przedstawię ci jeden z wyciągów z mojej wypłaty...

Koszt Pracodawcy: 4541.38 PLN
Kwota Brutto: 3792.70 PLN
Kwota Netto: 2714.18 PLN

Piękny mamy kapitalizm, gdzie jest reszta mojej wypłaty? Odnośnie pracy na umowę zlecenie bez ubezpieczenia i urlopu - czy ktoś cię zmusił do podjęcia pracy u tegoż pracodawcy? Nie!

----- Podpis --------------------
Nintendo Switch Friend Code: SW-4266-8369-8008
-
Dodane: 15.02.2015 20:03 - Edytowane przez kordos /
kordos - Profil - systemadmin - max% - 65517
Marcin00 napisał/a:
kordos napisał/a:
Mówi człowiek co nie pracuje (a tym bardziej nie w sektorze prywatnym, coby się przekonać jak dobroduszni są ci uciskani kapitaliści - umowa zlecenie bez ubezpieczenia i urlopu, coby pracodawca 3 razy w roku na wakacje za granice mógł wystartować) a wychwala kapitalizm, do tego zamawia nielegalne lub inne dziwne produkty na dziwnych stronach internetu - a chce tutaj czyjąś wolnością kupczyć "bo tak".

Skoro uważasz, że w naszym pięknym kraju jest kapitalizm to pozdrów tych spod sklepu, którzy bytują z twoich podatków i dostaną wszystko czego potrzebują od państwa. A odnośnie zarobków przedstawię ci jeden z wyciągów z mojej wypłaty...

Koszt Pracodawcy: 4541.38 PLN
Kwota Brutto: 3792.70 PLN
Kwota Netto: 2714.18 PLN

Piękny mamy kapitalizm, gdzie jest reszta mojej wypłaty? Odnośnie pracy na umowę zlecenie bez ubezpieczenia i urlopu - czy ktoś cię zmusił do podjęcia pracy u tegoż pracodawcy? Nie!


Od kosztów pracodawcy odejmij marcinie to, co sobie pracodawca odliczy od podatku. ;)
Tak, w naszym kraju jest kapitalizm - a to, jak ograniczany czy nieudolny to inna sprawa. Tak samo jak kapitalizm (gospodarczy) i socjalizm (społeczny) to pojęcia, które się nei wylkuczają.
Sam jestem zwolennikiem mniejszych podatkowych obciążeń. Mówię tylko, że myślenie, że jakby kapitalista mógł, to by np. sprzątaczce płacił 5 tysięcy, a niech ma jest naiwne. Na to ile zarabiamy wpływa to jak łatwo by było znaleźć innego chętnego spełniającego jakiś próg wymagań na nasze stanowisko za jak najmniejsza kwotę - tak to działa.
Znam osobe, co zatrudnia w pewnej firmie ludzi masowo: i często sa takie sytuacje, że jest świetny kandydat na stanowisko, ale dajmy na to za 10zł za godzine (i tak niewielka stawka), a przychodzi student i mówi wprost na rozmowie o prace, że będzie robić za 5zł. Sądzisz, ze kogo wybiera pracodawca?
Jak ktoś ludzi zatrudnia, to chce miec zysk - im większy, tym lepiej. Tak samo jakby teraz raptownie znieść większość obciążeń tych naszych kapitalistów, to większośc tej kasy poszłaby nie dla pracownika, ale wprost do kieszeni pracodawcy. Bo zawsze może mieć więcej i lepiej, czemu miałby to oddawac jak nie musi? Jak rynek ma ustalone prawidła i znajdzie pracownika za tę samą stawke, mimo, że go będzie kosztował pracownik mniej - i przy tym większy zysk dla pracodawcy wygeneruje.
Argument o tym, czy ktoś kogoś zmusza do takiej a takiej pracy - widzę, że się ktos nasłuchał o zielonych wyspach, gdzie praca puka wręcz do drzwi. Są w Polsce miejsca i zawody, gdzie ludzie zapieprzają i za 4zł za godzinę i się ciesza, ze mają pracę. Im zawód bardziej prestiżowy lub z mniejszą luczbą mogących go wykonywać, tym większy luksus w szukaniu pracy - i tak, wykonujący takie zawody mogliby zarzadać większej kasy jakby wiedzieli, że moga ja od pracodawcy wydusic, bo to on by miał problem w znalezieniu kogos na ich miejsce. Wszyscy pozostali - czyli większość de facto - nie nie rozśmieszajcie mnie.
Patrze i widze wszędzie wokół sytuacje, gdzie taki pracodawca narzeka jak w Polsce kiepsko może zarobić, a różnica w stanie posiadania między nim a pracownikiem którego ma jest ogromna. Na zachodzie Europy jest w tym względzie mniejsza dysproporcja, tyle, ze tam obecny stan rzeczy tworzył sie długotrwale i etapami, zaś same kraje były ba tyle majętne by sobie pozwolić, a nas w sytuacji kiedy finansowo leżeliśmy wtłoczono w taki system po klęsce innego nieudolnego systemu. I nie, nie było to tak na zachodzie, że dobrzy kapitaliści uznali, że będa ludziom płacić najwięcej jak mogą: to pracownicy walczyli o zmniejszenie tych dysproporcji w zarobkach, jak chocby juz wspomniane nieszczęsne francuskie zwiazki zawodowe.
Ktoś co coś da z własnej woli i za darmo? Dobre sobie.
Zaś co do Korwina i ludzi korwinopodobnych: liberałowie gospodarczy i społeczni to najgorszy gatunek liberała - nawet ich zasady moralne nie wiążą, z uśmiechem na twarzy z prostych ludzi zrobią parobów za grosze. Przykładem właściciele ziemscy ze Stanów, kiedy musieli uwolnić niewolników - teoretycznie zmiana na lepsze, ale zmienił się system, nie ich myślenie. W efekcie koszt pracy spadł jeszcze bardziej, bo płacili mniej niż wczesniej ich kosztowało utrzymanie niewolnika. Można powiedzieć: przeciez mogli iść do pracy do tego, co płaci więcej. Z tym, że: musiał być w pobliżu ten, co płaci wiecej, a i on przeciez nie potrzebuje niezliczonej liczby pracowników, tylko tylu... ilu potrzebuje no lol. Reszta musiała pracować tam gdzie mogła, za grosze.
Zmiany musza zachodzić w ludziach - najpierw trzeba naszych lokalnych pracodawców wmanewrowac tak, że różnica między ich zarobkami i zarobkami ich pracowników będzie mniejsza. I potem, jak taki obraz przyjmie się w ich myśleniu, stosować rozluźnienie... ale to proces długotrwały i skomplikowany, a jego hasła nie są tak atrakcyjne jak "wolność instant".

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 16.02.2015 00:32 - Edytowane przez Marcin00 /
Marcin00 - Profil - user - 70% - 2666
Zacznę może od Korwina, z częścią jego poglądów się zgadzam, trudno zgodzić się ze wszystkim tylko ślepiec i głupiec mógłby przyklasnąć - nie wszystko da się realnie zrealizować.

Nasz kochany kapitalizm polega na otworzeniu rynku i granic, tyle mamy z naszego kapitalizmu, który jest jedynie obłudą oraz wielkim kłamstwem. Masz wybór dostawcy prądu do twojego mieszkania/domu? Nie, bo podzielili sobie Polskę wzdłuż i wrzesz. Górnicy z JSW chcą ingerencji rządu z jakiej paki skoro spółka jest prywatna, "frankowicze" to samo.

Pracownik również dostaje zwrot co roku, więc to nie jest tak, że pracodawca czerpie same zyski, a analizując ton twojej wypowiedzi dochodzę do wniosku, że według ciebie pracodawca to diabeł wcielony, otóż jesteś w błędzie.

Piszesz o zmniejszeniu dysproporcji między szarym pracownikiem, a kadrą kierowniczą - usilnie starasz się podać przykład Francji, gdzie różnica przychodów wcale nie jest taka jak piszesz, jest wręcz identyczna do naszych, różnica polega że Francuzi zarabiają w euro. Austria, Niemcy, Holandia wszędzie masz to samo już tak kolorowo nie jest, zachodni sen się skończył. Pracowałeś zagranicą? Powinieneś wiedzieć o czym teraz piszę, jeśli nie spytaj się znajomych, którzy pracowali, niech ci powiedzą jak jest naprawdę. Chłopaki, elektryki zapieprzają na budowie w Austrii za 10.50 euro brutto, tak dla przykładu.

Jednym zdaniem mogę podsumować. Jaka praca taka płaca! Pracodawca jest w stanie docenić pracownika, ale skoro ty uważasz, że nie to już twoja sprawa, ale skąd wysunąłeś takie wnioski? Ile lat jesteś na rynku pracy, iż możesz coś takiego napisać? Ja z własnego doświadczenia wiem i uważam, jest odwrotnie pracodawca widząc twoje zaangażowanie sam z siebie jest w stanie ciebie docenić - przykładem może być moja skromna osoba, gdzie moje wynagrodzenie jest na poziomie osób, które pracują już w tej firmie 5 lat. Kolejna kwestia z twojej wypowiedzi jest taka, że pracownikowi się należy, nieważne jaką pracę wykonuje, czy sumienie i staranie, ale jemy się należy koniec kropka. Otóż nie i przykładem mogą posłużyć ukochani studenciki, którzy po ukończeniu studiów chcieliby zarabiać dobre pieniądze, bo im się należy skończyli studia, a taki zwykły pracownik dostanie od niego więcej ponieważ zna się na robocie, kiedy to studenta trzeba przynajmniej rok szkolić - studiował mechatronikę był u nas na praktykach i nie wiedział co to jest kabel 4kwadrat, wniosek nasuwa się sam nie umiejętność zastosowania nabytej wiedzy w praktyce.

----- Podpis --------------------
Nintendo Switch Friend Code: SW-4266-8369-8008
-
Dodane: 16.02.2015 11:15 - Edytowane przez kordos /
kordos - Profil - systemadmin - max% - 65517
Marcin00 napisał/a:
Nasz kochany kapitalizm polega na otworzeniu rynku i granic, tyle mamy z naszego kapitalizmu, który jest jedynie obłudą oraz wielkim kłamstwem. Masz wybór dostawcy prądu do twojego mieszkania/domu? Nie, bo podzielili sobie Polskę wzdłuż i wrzesz. Górnicy z JSW chcą ingerencji rządu z jakiej paki skoro spółka jest prywatna, "frankowicze" to samo.


Czemu tak jest już napisałem wcześniej - to, co gdzie indziej wprowadzano stopniowo, u nas zrobiono skokowo. I mamy, jak mamy.
Teraz Korwin chce wykonać kolejny taki skok - nie życzę wam i sobie zobaczenia jego efektów.

Marcin00 napisał/a:
Pracownik również dostaje zwrot co roku, więc to nie jest tak, że pracodawca czerpie same zyski, a analizując ton twojej wypowiedzi dochodzę do wniosku, że według ciebie pracodawca to diabeł wcielony, otóż jesteś w błędzie.


A gdzieżby, nigdzie tak nie twierdzę - twierdzę tylko, że koszty pracodawcy nie są tak duże jak to wynika z pojedynczej analizy pensji. Bo tak jest, po prostu.


Marcin00 napisał/a:
Piszesz o zmniejszeniu dysproporcji między szarym pracownikiem, a kadrą kierowniczą - usilnie starasz się podać przykład Francji, gdzie różnica przychodów wcale nie jest taka jak piszesz, jest wręcz identyczna do naszych, różnica polega że Francuzi zarabiają w euro. Austria, Niemcy, Holandia wszędzie masz to samo już tak kolorowo nie jest, zachodni sen się skończył. Pracowałeś zagranicą? Powinieneś wiedzieć o czym teraz piszę, jeśli nie spytaj się znajomych, którzy pracowali, niech ci powiedzą jak jest naprawdę. Chłopaki, elektryki zapieprzają na budowie w Austrii za 10.50 euro brutto, tak dla przykładu.


I o tym dokładnie mówię! Pracodawcy, również ci zagraniczni, przecież Polska nie jest wyjątkiem - są nastawieni na zysk. Mają możliwość przyjmowania pracowników z takich krajów jak Polska: to korzystają z niej. Bo rodzimy pracownik chce więcej kasy a jest mniej wydajny a przyjedzie człowiek z Polski i za mniej pieniędzy będzie ciężej pracował. Tym przykładem ładnie pokazałeś to, o czym mówiłem.
Nie wierzysz mi, jeśli chodzi o tę dysproporcję? Ok, pierwszy lepszy linkach z guglów:
https://www.googl...0519,d.ZWU - Polska na 2 miejscu (tylko Rosja wskoczyła wyżej) spośród przebadanych państw Europy pod względem tego, jaki zysk generuje kasa pracodawcy wyłożona na pracownika.
Pozwolę sobie tez zacytować:
Jednocześnie jesteśmy krajem z czwartym najniższym odsetkiem wynagrodzeń w przychodach.
I wiadomo już, skąd tak wysoki generowany zysk.

Marcin00 napisał/a:
Jednym zdaniem mogę podsumować. Jaka praca taka płaca! Pracodawca jest w stanie docenić pracownika, ale skoro ty uważasz, że nie to już twoja sprawa, ale skąd wysunąłeś takie wnioski? Ile lat jesteś na rynku pracy, iż możesz coś takiego napisać? Ja z własnego doświadczenia wiem i uważam, jest odwrotnie pracodawca widząc twoje zaangażowanie sam z siebie jest w stanie ciebie docenić - przykładem może być moja skromna osoba, gdzie moje wynagrodzenie jest na poziomie osób, które pracują już w tej firmie 5 lat. Kolejna kwestia z twojej wypowiedzi jest taka, że pracownikowi się należy, nieważne jaką pracę wykonuje, czy sumienie i staranie, ale jemy się należy koniec kropka. Otóż nie i przykładem mogą posłużyć ukochani studenciki, którzy po ukończeniu studiów chcieliby zarabiać dobre pieniądze, bo im się należy skończyli studia, a taki zwykły pracownik dostanie od niego więcej ponieważ zna się na robocie, kiedy to studenta trzeba przynajmniej rok szkolić - studiował mechatronikę był u nas na praktykach i nie wiedział co to jest kabel 4kwadrat, wniosek nasuwa się sam nie umiejętność zastosowania nabytej wiedzy w praktyce.


Gratuluję ci, widać jesteś dobrym fachowcem i wykonujesz zawód, do którego nie jest łatwo znaleźć pracownika. Nie wiem ile lat pracujesz: ja pracuję od 3 lat. Dysproporcja między dochodami moimi a pracodawcy nie jest duża, bo jest to firma jednoosobowa i zatrudnia tylko mnie - pracodawca ma jedynie ponad 3 razy więcej miesięcznego czystego zysku, niż ja miesięcznego wynagrodzenia na rękę. Po tych 3 latach (jako, że nie jest łatwo w takiej dziurze gdzie mieszkam o pracę) dostałem podwyżki... nic. Nawet głupie symboliczne 1zł na godzinę, co już by spowodowało że nawet te 200zł by dodatkowo wpadło - niby nic a zawsze coś. Mam jednak to szczęście, że pracuje na umowę o pracę (co w moich stronach jest ewenementem, uwierz). Co jeszcze mogę powiedzieć o pracodawcy? Ostatnio mi oznajmił, że 8 kwietnia wylatuje do USA (w ciągu 12 miesięcy 3 raz za granice, no serio, sprawdziło się w jego przypadku xD), a ja mu na to, że moja żona ma termin na 21-28 marzec i jak urodzi to będę chciał iść na tacierzyński (bo mam do tego prawo - urlop ma forme jak urlop na żądanie, więc nie może mi odmówić), to zrobił takie oczy jakbym mówił do niego co najmniej po bengalsku (jest taki język w ogóle? xD). Najlepiej jakbym termin porodu dostosował do jego wakacji. Mimo wszystko sobie swoja pracę cenię, bo... chociaż ją mam, do tego umowę o pracę i po 3 latach poczucie, że mnie stąd za miesiac nie wyj***ą.
Do tego sytuacja bliska mi, mojego kuzyna: pracował może nie na prestiżowym stanowisku, bo w ochronie, jako kierownik zmiany. Chciał dostać 2zł podwyżki, bo już jakiś czas tam pracował. Myślisz, że dostał? Doszło do tego, że po długim wyczekiwaniu i zabieganiu w końcu się zwolnił... to ten co po nim był zatrudniony dostał z miejsca taką kwotę. Czemu? Bo się pracodawca obsrał dopiero, że może mieć kłopot z zatrudnieniem kolejnym - wcześniej nie brał nawet pod uwagę możliwości, że ktoś mu się zwolni. I co? W zamian za doświadczonego pracownika otrzymał niedoświadczonego i musi mu więcej płacić. Logika pracodawcy.
Podobna sytuacja była w pracy u mojej żony, normalnie lustrzane odbicie tej powyżej opisanej, choć w innym zawodzie.
Njus sprzed chwili: znajoma co pracowała w przedszkolu najpierw na czarno, potem na stażu i potem na umowę-zlecenie za 1000zł poprosiła o podwyżkę, bo zatrudnili do jej grupy nauczycielkę na stawce 2000zł a ona i tak latała i wszystko robiła jak wcześniej. Doświadczony pracownik, rodzice go znają, dzieci przyzwyczajone - 200zł chciała więcej. Co szefostwo zrobiło? Wywalili ją. Docenienie pracownika tak motzno. Nowych zatrudnią za tyle, za ile nowy się skusi (no, w moich stronach to też znajomymi mocno się firmy obstawiają) - ale żeby staremu pracownikowi sytuację poprawić? Niech pracuje za to, co chciał kiedyś, a co tam.
Więc wiem marcinie, jacy mogą być pracodawcy - ale jak to mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Widać w moich stronach i na moje stanowisko kandydata jest znaleźć dużo łatwiej, niż w twoich na twoje. Jaka praca taka płaca? Owszem. Jednak wykorzystywanie ludzi już nie brzmi tak ładnie. Zmienić pracę można, owszem: tylko nie wszędzie ją znajdziesz od ręki i nie w każdym zawodzie. Poza tym niektórych nie stać nawet na tygodniowy czas bez pracy. Ty może masz komfort wyboru, a nie każdy go posiada: ale zamiast zamykania się na różne sytuacje z zewnątrz, lepiej okazać trochę zrozumienia. Bo pracownicy w Polsce mają kijowo w większości wypadków - i nie, nie dlatego, że ich pracodawcy im więcej dać nie mogą, a dlatego, że nie muszą, bo szybko wskoczy na ich miejsce ktoś inny zdeterminowany na tyle, że będzie robił za psie pieniądze... przynajmniej tak myślą i jak ich sytuacja nie zmusi, więcej od siebie nie dadzą. Wolą już na nowym pracowniku stracić, niż staremu dołożyć, bo czelność miał chcieć więcej.

----- Podpis --------------------
-
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl - Gra inspirowana mangą Dragon Ball | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games | DB Kai Online Inferno - Gra online Dragon Ball | GoteiArena.com - Gra inspirowana mangą Bleach
Polecamy